Zaktualizowaliśmy regulamin i politykę pry­watności. Jeśli posiadasz konto i chcesz nadal z niego korzystać zaloguj się
Małe dziecko leżące na podłodze

„Trafiła Wam się wpadka…?” – jak odpowiadać na nietaktowne pytania

Nie ma takiej rodziny, w której nie byłoby wścibskich ciotek, niekulturalnych wujków i zazdrosnego kuzynostwa. Najchętniej ujawniają się przy dużych okazjach, na które tłumnie zjeżdżają, szukając sensacji. A jednak z jakichś powodów presja rodziny (zwana dla niepoznaki prośbami) sprawia, że decydujecie się mieć tych zawistników w pobliżu w najpiękniejszym dniu Waszego życia.

Mocne słowa? Być może. Jednak my dbamy o Wasz komfort i – z zasady – stoimy po Waszej stronie jako młodej pary. Bo jak można nazwać inaczej niż zawistnymi ludzi, którzy mają odwagę (czyżby?) zapytać pannę młodą, czy zaokrąglony brzuch to oznaka zjedzenia kapusty, czy może czegoś innego? Czy życzliwymi można określić męskich członków bliższej lub dalszej rodziny, którzy bez pardonu komentują na weselu kształty panny młodej, fantazjując, jak cieszyliby się nimi, gdyby to oni stanęli z nią na ślubnym kobiercu? Dobrze wiecie, że nie wymyślamy. Takie rzeczy naprawdę zdarzają się na ślubach i weselach. Tym artykułem rozpoczynamy cykl, w którym będziemy podpowiadać Wam, jak radzić sobie z niewybrednymi żartami, co najmniej dziwnymi uwagami i pytaniami, które w ogóle nie powinny paść, a już na pewno nie przy okazji czyjegoś ślubu. Jaki ma być cel Waszych odpowiedzi? Uciszyć innych w inteligentny sposób, a jednocześnie nie zepsuć sobie nastroju.

Dzieci na weselu

„Oj, Haniu, coś Ci się ten brzuszek zaokrąglił... Będzie dzidziuś?”. Albo jeszcze gorzej: „Coś Ci się przytyło. Nie za mała ta sukienka?”. Najgorzej: „Wpadka? Oj, niegrzeczna dziewczynka!” lub „Trzeba było nie jeść tyle kapusty, he, he!”.

Jak można odpowiedzieć na głupie pytania i uwagi? Różnie, w zależności od tego, czy celowo podkreślacie brzuszek przyszłej mamy, czy też wolałybyście się w dniu ślubu nie obnosić z informacją o oczekiwaniu potomka.

1. Oj, Haniu, coś Ci się ten brzuszek zaokrąglił... Będzie dzidziuś?

Jak miło ciociu, że zauważyłaś! Celebrujemy dziś dwa święta – ślub i fakt, że będziemy rodzicami. Cieszymy się, że możesz bawić się razem z nami! [plus piękny uśmiech]

2. Coś Ci się przytyło. Nie za mała ta sukienka?

Sukienka jest dokładnie taka, jaką sobie wymarzyłam. Podkreśla wszystkie moje atuty! [koniecznie szeroki uśmiech]

3. Wpadka? Oj niegrzeczna dziewczynka!

Czy coś w naszej uroczystości Ci się wujku nie spodobało...? [z troską] Zadbamy o to, żeby Ci to wynagrodzić przy weselnym stole. Trunki na pewno Cię zrelaksują.

Nie na temat? I tak ma być! A czy pytanie było na temat? J A jeśli nie zepsujecie sobie tym nastroju, a chcecie dopiec niekulturalnemu stryjowi, odpowiedzcie na przykład:

Oj, wujku, na stare lata ci się żartów zachciewa... Jak to mówią: nie dla psa kiełbasa!

4. Małgoniu, słonko... Trzeba było od razu ślub brać...?

Kasiu, bardzo dziękuję Ci za troskę, jednak w tym wypadku nie jest ona potrzebna. Ale miło mi, że mogę na ciebie liczyć. [serdeczny, no OK, udawany – ale zawsze uśmiech]

Lub, jeśli ktoś jest życzliwy, ale  troszkę się zapędził:

Beatko/ciociu, a czy jest lepszy powód do małżeństwa niż miłość...? [uśmiech]

I, w przypadku, w którym Wasz gość jest niemile widziany na Waszym ślubie, ale musieliście go zaprosić:

Ilonko/ciociu/wujku, wiem, wiem, miłość to znacznie gorszy powód do ślubu niż połączenie majątków lub zdobycie prestiżu. Ale jakoś sobie z tym poradzimy.

W kolejnym artykule z cyklu podpowiemy, jak radzić sobie z wścibskimi gośćmi na ślubie i weselu.