Zaktualizowaliśmy regulamin i politykę pry­watności. Jeśli posiadasz konto i chcesz w pełni z niego korzystać zaloguj się
Wybieranie sukni ślubnej

Wypożyczamy suknię ślubną – warto czy lepiej zrezygnować?

Podejście do wypożyczania sukni ślubnych bywa różne. Dla niektórych panien młodych to świętokradztwo, inne są zachwycone wizją oszczędności i założenia kreacji, która była już świadkiem wielu historii miłosnych. Jak każda kwestia i ta ma swoje plusy i minusy – podpowiadamy, jak warto podejść do tematu.

Pierwszą myślą większości panien młodych jest kupienie sukni ślubnej w profesjonalnym salonie. Obecnie mamy jednak o wiele więcej opcji. Strój na ten wytworny dzień można też nabyć w komisie, przerobić na przykład kreację po babci lub mamie, uszyć własny projekt u krawcowej lub po prostu wypożyczyć suknię. Ten ostatni pomysł jest szczególnie popularny ze względu na oszczędności.

Koszt wypożyczenia sukni ślubnej

Koszt nowej sukni ślubnej zazwyczaj zamyka się w zakresie od kilku do nawet kilkudziesięciu tysięcy – i mowa tu o różnych walutach. Wszystko zależy od prestiżu projektanta i tego, czy dany model pochodzi z kolekcji aktualnej czy wyprzedażowej. Prawda jest więc taka, że kreacja panny młodej może pochłonąć znaczną część ślubnego budżetu. I to głównie ze względu na zaoszczędzenie pieniędzy wiele kobiet decyduje się na wypożyczenie sukni.

Panna Młoda podczas przygotowań

Średnio nowy strój z salonu kosztuje w Polsce ok. 3–6 tys. zł. I dla ogromu par to spore obciążenie, jeśli wziąć pod uwagę pozostałe wydatki weselne. Tymczasem suknię wypożyczyć można już za 500 zł. Najczęściej jednak jej wartość oblicza się względem jej pierwotnej ceny, dlatego w większości wypożyczalni zapłacimy za dany model ok. 50–60% ceny detalicznej. Warto też wiedzieć, że kreację można wypożyczyć również w salonie sukien ślubnych, trzeba się jednak liczyć z faktem, że zazwyczaj najnowsze modele są wyłączone z oferty. Wypożyczeniu podlegają też dodatki, takie jak biżuteria, szale, etole czy nakrycia głowy.

Jak wygląda wypożyczenie sukni ślubnej?

Procedura nie jest wcale skomplikowana, więc nie należy się bać. Istnieje wiele mitów na ten temat, na przykład, że kary za zniszczenie czy pobrudzenie są wyjątkowo dotkliwe. Tak naprawdę wszystko zależy od wypożyczalni – patrzmy na opinie w internecie, pytajmy znajomych. Renomowane punkty wypranie sukni i delikatne poprawki krawieckie małych uszkodzeń mają wliczone w koszty i nie robią problemów. Czujność warto zachować w przypadku podejrzanie tanich wypożyczalni – może się okazać, że wypożyczenie jest obwarowane kruczkami i końcowy koszt będzie znacznie odbiegał od pierwotnego.

Panna Młoda w salonie sukni ślubnych

Suknię wypożycza  się na zasadzie umowy. Najpierw należy ją zarezerwować, najlepiej najpóźniej na pół roku przed weselem, żeby potem nie przeżyć niemiłego zaskoczenia. Przy podpisywaniu umowy zazwyczaj zostawia się zadatek w wysokości 50% ceny całej transakcji. Wiele salonów pobiera też 50% kaucji na wypadek znacznych uszkodzeń  kreacji czy nieoddania jej w wyznaczonym terminie (najczęściej suknie wypożyczane są na okres od 2 dni do 2 tygodni). Jeśli wszystko jest w porządku, kaucja jest oczywiście oddawana w momencie zwrotu stroju.

Wady i zalety wypożyczenia sukni ślubnej

Oprócz oszczędności znacznym plusem wypożyczenia kreacji – głównie dla pragmatyczek – jest fakt, że po weselu nie trzeba się martwić jej przechowywaniem i konserwacją. Wystarczy ją oddać i po sprawie – liczą się piękne wspomnienia.  Dla romantyczek będzie to jednak wada, ponieważ suknię potraktują jako najważniejszą pamiątkę. Zachowany strój zawsze można też później sprzedać czy zostawić dla następnych pokoleń, wypożyczona suknia nie daje już takich możliwości.

Panna Młoda na przymiarce sukni ślubnej

Salon sukni ślubnych

Motyw przewodni wesela