Weź udział w zabawie — złap zajączka, zgarnij nagrody!    Weź udział
Zabawa dla Firm — złap zajączka, zgarnij nagrody!    Weź udział
Zaktualizowaliśmy regulamin i politykę pry­watności. Jeśli posiadasz konto i chcesz w pełni z niego korzystać zaloguj się

Wesele a żałoba

Wesele powinno... weselić. Życie jest jednak pełne niespodzianek, także tych przykrych. Zdarza się, że ślubowi towarzyszy żałoba i nie zawsze wiadomo, jak się zachować w takiej sytuacji. Odpowiadamy na najbardziej nurtujące pytania.

W ciężkich chwilach wielu ludzi oczekuje, że wskaże się im konkretny model postępowania. Często zastanawiamy się też, co wypada, a czego nie. Tymczasem w tej niezwykle delikatnej kwestii nie ma jednego dobrego rozwiązania i wszystko zależy od indywidualnych poglądów na żałobę i sposób jej przeżywania. Jeśli w Waszym życiu doszło, niestety, do rodzinnej tragedii i nie wiecie, czy organizować wesele po śmierci bliskiej osoby, możecie wziąć pod uwagę kilka opcji.

Urządzenie normalnego przyjęcia

Może to budzić kontrowersje, ale niekiedy pary decydują się na ślub bez zmiany planów. Argumenty za tym przemawiające są dwa.

Pierwszy jest prozaiczny – chodzi o koszty. Odwoływanie ceremonii wiąże się najczęściej z całkowitą utratą zainwestowanych pieniędzy i ponownymi płatnościami w innym terminie. Rzadko kiedy wynajęte firmy czy lokale godzą się na bezpłatne przeniesienie usług na odległy czas. Umowy są obwarowane zapisami o przepadających zaliczkach. Wesele to ogromny wydatek i mało kogo stać dosłownie na podwajanie go. Mimo żałoby życie płynie dalej i najlepiej spróbować podejść do sprawy jak najrozsądniej.

pierwszy taniec

Druga kwestia to wola zmarłej osoby. Dziadkowie, rodzice, rodzeństwo – to najbliżsi ludzie, którzy uczestniczyli w przygotowaniach i pragnęli dla młodych wszystkiego, co najlepsze. Jeśli ktoś od dawna poważnie chorował, z pewnością była okazja do szczerej rozmowy. Bliscy często deklarują, że pragną, aby ślub odbył się mimo wszystko i warto taką wolę uszanować. Okazywanie żalu ma różne oblicza, a popularna mantra mówi, że żałobę nosi się w sercu, a nie przeżywa na pokaz.

Co innego, gdy ból przepełnia na tyle, że nie jest się w stanie normalnie zachowywać, cieszyć i uśmiechać. Co wtedy robić?

Wesele bez tańców i hucznych zabaw

Można zorganizować przyjęcie, które bardziej będzie przypominało skromny obiad niż hulankę do białego rana. Młodzi rezygnują wtedy z pląsania po parkiecie i ograniczają się wyłącznie do pierwszego tańca (niekiedy też rezygnują nawet z niego) – jednocześnie nie zabraniają tego swoim gościom.

sala weselna

W ramach wyrażenia szacunku do osoby zmarłej warto postawić na jakiś akcent pamięci: czarne dodatki do kreacji (czarna opaska na ramię u pana młodego, biżuteria z ciemnymi oczkami czy czarne elementy w bukiecie u panny młodej), wzniesienie toastu ku czci bliskich, wzmiankę o nich w trakcie modlitwy w kościele, dedykację piosenki. Specjaliści polecają też zorganizowanie kącika z uśmiechniętym zdjęciem ukochanego członka rodziny i zapaloną nieopodal świecą. To subtelny gest, który mówi naprawdę wiele.

biżuteria ślubna

Rezygnacja z wesela

Jeśli młodzi i ich rodzina nie są w stanie wyobrazić sobie tego ważnego dnia w poczuciu żałoby, pozostaje też opcja całkowitej rezygnacji ze ślubu i przełożenia go na inny termin. Zwyczajowo przyjęło się, że okres opłakiwania najbliższych powinien trwać rok, zaś nieco dalszej rodziny – pół roku. Oczywiście pomijamy fakt, że w sercu najdrożsi pozostają z nami na zawsze.

Co ciekawe, okazuje się, że nie istnieją żadne regulacje prawne ze strony kościoła, które mówiłyby, jak długo i w jaki sposób przeżywać żałobę. Jeśli istnieją obawy o naruszenie dogmatów, warto porozmawiać z zaprzyjaźnionym kapłanem, którego porada może być jak swego rodzaju dyspensa od żałoby, pozwalająca na zorganizowanie przyjęcia weselnego mimo zaistniałych tragicznych okoliczności.

Możliwe, że niektórzy goście będą chcieli zrezygnować z przybycia na uroczystości lub ograniczyć swój udział w zabawie. Warto to uszanować, każdy przeżywa żałobę na swój sposób i nie wolno tego podważać ani lekceważyć.

Zakochaj się w Tatrach z Dominiką i Kristianem